Ta strona i powiązany z nią blog jest owocem mojej wieloletniej pracy dziennikarskiej na potrzeby mediów. I mimo, że tak naprawdę kiedyś byłam bardziej fotografikiem i dziennikarzem niż kucharzem, dziś mogę śmiało przyznać, że moje doświadczenia kulinarne dawno przewyższyły te fotograficzne.

Blisko 30 lat wymyślam przepisy, piekę, gotuję i fotografuję na potrzeby mediów, firm spożywczych, a w wolnych chwilach również i na potrzeby własne. W moim studio zawsze jest dużo fajnego jedzenia, którym można się podzielić z przyjaciółmi, znajomymi i sąsiadami. To właśnie oni namówili mnie do stworzenia tego bloga. Bo czy nie łatwiej zerknąć na stronę, czy FB niż ciągle wydzwaniać i prosić o przepisy? Pewnie, że łatwiej 🙂

Moje pokolenie, w przeciwieństwie do pokolenia moich synów (mam ich 3), ciągle nie umie żyć bez osobistych kontaktów i nawet jeśli ściągnie sobie przepis z Internetu lubi wiedzieć kto go przygotował i czy można mu zaufać. Jesteśmy pokoleniem wychowanym na wiedzy ekspertów i fachowców, a nie wszystko wiedzących specjalistach od wszystkiego. Dlatego cenimy sobie informację sprawdzoną, podpisaną przez kogoś imieniem i nazwiskiem.

Oczywiście ten nie popełnia błędów, kto nie próbuje. Wielokrotnie rozmawiałam z profesjonalnymi kucharzami i cukiernikami, czy zdarzyło im się kiedyś zaliczyć jakąś wpadkę. Wszyscy jednogłośnie orzekli, że tak, tylko ich wpadki tym się różniły od moich, że były na dużo większą skalę. Ich gotowanie to często nudna praca, moje – wielka przygoda.

Dlatego zapraszam Was wszystkich serdecznie do wspólnej zabawy w gotowanie. Do odkrywania nowych dań, smaków i zapachów. Do dzielenia się nowymi doświadczeniami. Życzę cudownych chwil w kuchni i jeszcze cudowniejszych przy domowym stole wśród najbliższych i przyjaciół.

Beata Połatyńska